Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Opolu
al. W. Witosa 26, 45-401 Opole


Informacje
Nowa metoda leczenia na OIOM-ie
System ECMO, czyli sztuczne płuco-serce trafiło na Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii. ECMO, czyli ExtraCorporeal Membrane Oxygenation jest techniką pozaustrojowego utlenowania krwi. Urządzenie zawiera pompę oraz oksygenator, pozwalający zastąpić przez pewien czas pracę płuc i/lub serca.

Wykorzystanie go na tym oddziale to innowacyjne rozwiązanie - w województwie jesteśmy jedynym szpitalem, gdzie wykorzystujemy ECMO na OIOM-ie, w Polsce leczy się w ten sposób w trzech szpitalach.

Dotychczas tego typu urządzenia były i nadal są wykorzystywane w kardiochirurgii i kardiologii w czasie zabiegów na otwartym sercu.

- W intensywnej terapii zastosowanie tego urządzenia jest inne - tłumaczy dr Maciej Gawor, ordynator oddziału. - ECMO służy do potrzymania funkcji płuc i serca, a my wykorzystujemy je, gdy trafia do nas pacjent z ciężkim strukturalnym czy funkcjonalnym uszkodzeniem płuc, po wyczerpaniu możliwość klasycznego wyleczenia. Teraz leczymy w ten sposób 60-letnią pacjentkę z bardzo ciężkim zapaleniem płuc, niemożliwym do wyleczenia z wykorzystaniem sztucznej wentylacji za pomocą respiratora oraz antybiotykoterapii. Zastąpienie funkcji płuc przez urządzenie pozwala na podtrzymanie wentylacji w podstawowym zakresie w trybie oszczędzającym płuca. Płuca w tym trybie wentylacji dużo łatwiej poddają się leczeniu. Zastosowanie tego urządzenia samo w sobie nie leczy niewydolnego narządu, ale daje czas potrzebny do wyzdrowienia. Urządzenie może pracować na jednym zestawie do 30 dni, mamy zatem czas na leczenie, by po odłączeniu od tego urządzenia, pracowały już samodzielnie.

Urządzenie kosztowało 360 tysięcy złotych i zostało zakupione ze środków unijnych.

- To spore wyzwanie dla naszego zespołu, bo uruchomienie urządzenia wymaga fachowej wiedzy, to bardzo trudna i zaawansowana do przeprowadzenia procedura - dodaje ordynator. - Chcemy je również wykorzystywać nie tylko na oddziale, ale na przykład w czasie transportu chorego z innych szpitali w województwie na nasz oddział.


 
Tomograf najnowszej generacji w USK
5 mln złotych kosztuje supernowoczesny tomograf, z którego od połowy października będą korzystać pacjenci Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego. Dyrektor generalny USK, Dariusz Madera podpisał 26 czerwca umowę z Andrzejem Kucerą z firmy Siemens, która sprzęt dostarczy.

Dodatkowo 1 milion kosztować będzie przebudowa pomieszczeń, gdzie nowy sprzęt stanie - na to wszystko USK pozyskał pieniądze ze środków unijnych (85% dofinansowania) i Ministerstwa Zdrowia (15%).

- To pierwsze tego typu urządzenie w Polsce - podkreśla dyr. Madera. - Mamy zatem bardzo dobrą wiadomość dla naszych pacjentów, bo zyskujemy sprzęt nowej generacji, który pozwoli na szybsze i dokładniejsze badanie, a jednocześnie dalej w użyciu będzie stary, ale wciąż sprawny tomograf.

- Nowy aparat posiada dwie lampy i dwa rzędy detektorów, możemy go porównać do samochodu hybrydowego z dwoma silnikami. Będziemy mogli diagnozować chorych z większą precyzją - dodaje dr Andrzej Sznajder, kierownik Zakładu Diagnostyki Obrazowej. - W naszym zakładzie praca odbywa się 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, zatem nie ma obaw, oba tomografy będą stale w użyciu.

W związku z zakupem nowego tomografu dyrekcja szpitala planuje wystąpienie do NFZ o zwiększenie kontraktu na wykonywanie badań tym urządzeniem.

Oddanie nowego tomografu do użytku zaplanowano na połowę października tego roku.

Zakup tomografu to część wielozakresowego projektu "Poprawa efektywności działania Oddziałów i Zakładów w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Opolu w zakresie infrastruktury poprzez zakup i wymianę niezbędnego sprzętu, wyposażenia oraz remont" współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014 - 2020” OŚ PRIORYTETOWA IX, Wzmocnienie strategicznej infrastruktury ochrony zdrowia.

W jego ramach szpital zyskał 27 133 831,85 zł. Poziom dofinansowania ze środków Unii Europejskiej wynosi 85%, natomiast wkład własny finansowany przez Ministerstwo Zdrowia wynosi ok 4 mln.

Środki te zostaną przeznaczone na zakup i instalację aparatury i sprzętu medycznego na czterech oddziałach szpitalnych i w czterech zakładach diagnostyki mieszczących się w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym.



 
Hybrydowa sala operacyjna w USK otwarta
Uroczyste oddanie do użytku hybrydowej sali operacyjnej w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym przy al. Witosa miało miejsce 22 czerwca 2018 r.

Wzięli w nim udział m.in. ks. bp Paweł Stobrawa, wicemarszałek Roman Kolek, wicewojewoda Violetta Porowska, posłowie Tomasz Kostuś i Antoni Duda, prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski, rektor UO prof. dr hab. Marek Masnyk, prorektor UO ds. zarządzania i rozwoju prof. dr hab. Wiesława Piątkowska-Stepaniak, szef opolskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia Robert Bryk, dyrektorzy opolskich szpitali, personel Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego, przedstawiciele firmy Siemens, która dostarczyła i zainstalowała specjalistyczne, z najwyższej półki wyposażenie sali operacyjnej.

Spełnione marzenie i trochę NASA

- Otwarcie hybrydowej sali operacyjnej to spełnienie wieloletnich marzeń naszych lekarzy - mówił podczas uroczystości dyrektor generalny szpitala Dariusz Madera. - Jesteśmy dumni, że wspólnymi siłami udało nam się do tego doprowadzić. Dziękuję wszystkim, którzy się do tego przyczynili, a w szczególności wicewojewodzie pani Violetcie Porowskiej i pani prof. Wiesławie Piątkowskiej-Stepaniak, które włożyły mnóstwo energii w pozyskanie środków finansowych na ten cel. Dołączyliśmy do grupy nielicznych szpitali w Polsce, które taką salę posiadają.

- Ta hybrydowa sala to nasze wspólne dobro, a jej otwarcie to powód do wielkiej radości - powiedział prof. Marek Masnyk witając gości. - Radości tym większej, że dochodzi do tego w czasach powszechnych niedostatków w służbie zdrowia. Tymczasem nam udało się zrobić kolejny krok w wyposażaniu Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w technologię XXI wieku.

- Mamy tu teraz trochę NASA - zażartowała wicewojewoda Porowska.

Prof. Wiesława Piątkowska-Stepaniak podkreśliła, że obecnie kardiolodzy, kardiochirurdzy, chirurdzy naczyniowi dysponują najnowocześniejszym sprzętem do ratowania zdrowia i życia pacjentów. - A i nasi studenci kierunku lekarskiego skorzystają bardzo, mając możliwość wejścia do tej sali czy choćby obserwowania drogą wideo tego, co się na niej dzieje - powiedziała.

Co to jest hybrydowa sala operacyjna

Hybrydowa sala operacyjna łączy elementy sali operacyjnej i gabinetu do zabiegów o niskim stopniu inwazji. To miejsce, w którym mogą równocześnie pracować chirurdzy naczyniowi, kardiolodzy, kardiochirurdzy i anestezjolodzy. Sala hybrydowa pozwala na przeprowadzenie zabiegów łączących klasyczną chirurgię otwartą z chirurgią małoinwazyjną.

Możliwe jest to dzięki wyposażeniu sali m.in. w sprzęt do obrazowania, co powala na przeprowadzenie minimalnie inwazyjnych zabiegów i przyspiesza diagnostykę, w efekcie skracając czas trwania operacji.Hybrydowa sala operacyjna znacznie zwiększa bezpieczeństwo chorego, bowiem w przypadku, gdy podczas zabiegu okaże się, że konieczne jest otwarcie pacjenta i przeprowadzenie operacji metodą tradycyjną można to zrobić natychmiast, bez konieczności transportowania go w inne miejsce.

Przebudowa i remont pomieszczeń bloku operacyjnego na potrzeby sali hybrydowej w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym możliwe były dzięki finansowaniu z Programu Profilaktyki i Leczenia Chorób Układu Sercowo - naczyniowego POLKARD. W ramach tego programu Ministerstwo Zdrowia przekazało USK dofinansowanie w wysokości blisko 4 mln zł na realizacje zadania pn. "Wyposażenie /doposażenie hybrydowej sali operacyjnej na potrzeby chirurgii naczyniowej, kardiologii i kardiochirurgii w roku 2017".

Dzięki temu Uniwersytecki Szpital Kliniczny zakupił cyfrowy angiograf do badań serca i naczyń, aparat do hemofiltracji, aparat do krążenia pozaustrojowego i aparat ultrasonograficzny.

Przebudowa bloku operacyjnego, montaż wraz uruchomieniem sprzętu medycznego i przeszkolenie personelu z jego obsługi zostały sfinansowane ze środków własnych USK.

Całkowity koszt stworzenia sali hybrydowej wyniósł 6,2 mln zł.






 
Uniwersytet Opolski dla Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego - coraz szersza współpraca
Seminarium pod hasłem "Transfer wiedzy pozamedycznej do organizacji szpitalnej" odbyło się w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym przy al. Witosa 23 maja 2018 r. Podczas spotkania podpisano także - w ramach wielopłaszczyznowego partnerstwa - umowę o współpracy pomiędzy szpitalem a Uniwersytetem Opolskim - Wydziałem Przyrodniczo - Technicznym. Ze strony naszej uczelni sygnował ją rektor UO prof. dr hab. Marek Masnyk, ze strony USK dyrektor placówki Dariusz Madera. Tym samym ujęto w formalne ramy mającą już miejsce od dłuższego czasu współpracę szpitala z Samodzielną Katedrą Ochrony Powierzchni Ziemi, Samodzielną Katedrą Biologii Molekularnej i Samodzielną Katedrą Inżynierii Procesowej.

- Dzisiejsze podpisanie umów jest w zasadzie przypieczętowaniem działań, które już mają miejsce od blisko roku, odkąd jako uczelnia przejęliśmy szpital - powiedziała prof. dr hab. Wiesława Piątkowska-Stepaniak, prorektor UO ds. zarządzania i rozwoju, która powitała gości seminarium. - Zrealizowaliśmy już razem sesje naukowe, projekty pod stworzenie Centrum Naukowo - Badawczego w szpitalu, pozyskujemy spore środki z Regionalnego Programu Operacyjnego, za co jesteśmy wdzięczni marszałkowi województwa, który patronuje naszym przedsięwzięciom. Dzisiejsza sesja jest jednym z akcentów dokumentujących wspieranie przez naszą uczelnię nauki w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym i coraz szerszą współpracę.

Podobnego zdania jest dyrektor USK Dariusz Madera. - Współpraca szpitala z uniwersytetem przynosi wiele korzyści, a jest ona bardzo mocna od roku, kiedy to UO przejął naszą placówkę. Od tamtej pory pracujemy bardzo intensywnie, wspólnie z panią prorektor Wiesławą Piątkowską-Stepaniak nad tym, by w sposób jak najbardziej efektywny przekształcać naszą placówkę tak, by coraz lepiej służyła pacjentom, ale też studentom kierunku lekarskiego na UO. Wspólnie aplikujemy o środki na konieczne w szpitalu inwestycje, zmiany, modernizację itp., bo przecież wszyscy zdajemy sobie sprawę, że sama zmiana nazwy z WCM na USK nie wystarczy.

- Liczymy na to, że współpraca pomiędzy szpitalem a uniwersytetem będzie się rozszerzać i obejmować nie tylko sferę medyczną, sferę kształcenia studentów, ale i kwestie pozamedyczne, takie, jak choćby związane z ekologią, ochroną środowiska, bo przecież szpital ma spory wpływ na swoje sąsiedztwo: na środowisko właśnie, na otoczenie społeczne - stwierdził Dariusz J. Sitko z USK, współorganizator seminarium. - Chcemy, by wyniki najnowszych badań w tym względzie, realizowanych na Uniwersytecie Opolskim, były transferowane do naszego szpitala, byśmy mogli z nich korzystać dla ogólnego, wspólnego dobra.

Podczas seminarium przedstawiono jego uczestnikom szczegółowe informacje o Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym, a także o jednostkach naszej uczelni zaangażowanych we współpracę ze szpitalem. Dr Krzysztof Badora z Samodzielnej Katedry Powierzchni Ziemi opowiedział też o dokonanej już przez pracowników i studentów inwentaryzacji terenów zielonych przy szpitalu i pracach nad koncepcją lepszego dostosowania ich do potrzeb pracowników i pacjentów. Mówiono także o możliwościach poprawy efektywności energetycznej systemów ogrzewania, wentylacji i klimatyzacji budynków szpitalnych.




 
Innowacyjny zabieg w Pracowni Hemodynamiki
Dotychczas takich zabiegów wykonano w Polsce dziesięć - teraz przyszedł czas na Uniwersytecki Szpital Kliniczny.

U chorego ze skrajnie uszkodzonym sercem, pracującym jedynie w 22%, zespół naszych lekarzy (doc. Jerzy Sacha, koordynator Pracowni Hemodynamiki), dr Krzysztof Krawczyk i dr Jarosław Bugajski), wykonał zabieg przewiercenia zwapniałych zwężeń w naczyniach wieńcowych z zastosowaniem sztucznego krążenia. W trakcie zabiegu okresowo serce pacjenta nie pracowało, a jego życie było podtrzymywane przez urządzenie Impella. Chory przez cały czas był świadomy i lekarze mieli z nim ciągły kontakt. Stopień zwapnień w tętnicach wieńcowych był tak zaawansowany, że dopiero wiercenie mikrowiertłem z prędkością 165 000 obrotów na minutę pozwoliło usunąć zwężenia. Zabieg trwał ponad dwie godziny, natomiast pacjent od razu odczuł poprawę i na drugi dzień mógł wstać z łóżka.

Warto wspomnieć, że przy tak skrajnie uszkodzonym sercu, inne sposoby leczenia nie są możliwe - klasycznego zabiegu kardiochirurgicznego chory by nie przeżył.

Korzystając z przypadku tego chorego, chcielibyśmy zaapelować do pacjentów z ciężko uszkodzonym sercem, żeby zgłaszali się do naszego ośrodka - każdy i przypadek będzie analizowany i zaproponujemy indywidualny sposób leczenia.

Zabieg nie byłby też możliwy bez wsparcia Opolskiego Oddziału NFZ w tych unikalnych, ale ratujących życie procedurach.

Załączone zdjęcia wykonane zostały przez przez prof. M. Gierlotkę. Na zdjęciu zespół lekarzy, którzy zabieg przeprowadzili.




 
Wielkanocne klimaty na Oddziale Pediatrii
Wystarczy wosk, szpilka, barwniki do jaj - i same jajka, najlepiej białe - i można w szpitalu tworzyć pisanki. Oczywiście, niezbędna jest jeszcze fachowa pomoc - naszym pacjentom pomagały w środę 14 marca Dorota Olszewska i Anna Rup, twórczynie ludowe z Tułowickiego Ośrodka Kultury. Nie tylko nauczyły dzieci nowej dla nich techniki zdobienia jajek, ale opowiedziały też o wielkanocnych zwyczajach.



 
wcześniejsze wiadomości
2005-17
adres strony:ostatnia modyfikacja: 2018.07.26 09:50
http://www.wcm.opole.pl/informacje.php